Świeci ponure,

Na ożogu pędem jadę

Na Łysą górę.

Tam co piątek się zbierają

Złe jędze-baby,

Piją smołę, zajadają

Koty i żaby.

Lecz ty, dobre, pilne dziecię,

Spokojnie zaśnij,

Bo zła jędza żyje przecie