Nie wesoło dzień im leci.

Choć to były wielkie święta,

O nich mało kto pamięta,

Ni zabawek, ni książeczek

Nie dostały od mateczek.

Więc wam powiem: książki stare

I zbytecznych cacek parę,

Co kto może, niech do dziada

Dla tych biednych dzieci składa.

Ja zaniosę im te dary,