A on ciągle figle płata:

W domu, w sadzie, broi wszędzie!

Ej, co też to z niego będzie?

To na igły lub na szpilki

Wsadza żuczki i motylki,

To znów bije gąskę biedną...

Ot, gąsiątko zabił jedno!

Raz kocinę złapał małą,

Jak biedactwo to miauczało!

Jak błagało go daremnie: