Młynarz złota nie żałuje,

Hojnie sypie dukatami,

Sam pomaga, sam pilnuje,

Sam się trudzi z murarzami!

Aż przyjemnie patrzeć na to,

Aż człekowi serce rośnie!

Przeminęło śliczne lato,

Jesień wiatrem łka żałośnie.

Lecz robota wre na brzegu,

Choć i deszcze z nieba cieką,