Wyszła mama na ulicę.

Przeminęło pół godzinki,

A już nasza panna Zofia

Jakieś kwaśne robi minki.

„Ej, doprawdy, nudzi mi się

Tak wciąż bawić się z kotkami,

Ot, poszukam też w stoliczku

Pudełeczka z zapałkami!

Jakiż śliczny ich płomyczek,

I czerwone te iskierki!