„Miau! puść, Jasiu! nie męcz że mnie!

A ten brzydki Jaś niecnota

Z dużych schodów zrzucił kota!

I cóż kotek mu zawinił,

Że kaleką go uczynił?

Krzyczy, wrzeszczy! hu! ha! ha! ha!

Swym biczykiem ciągle macha;

To też płacze mama jego,

Że ma synka tak psotnego.

Raz pies wodę pił u studni: