Zrobiłabym fajerwerki!”

I nuż szukać. Aż w szkatułce,

Gdy z niej Zosia zdjęła wieczko,

Patrzy: leży caluteńkie

Z zapałkami pudełeczko.

Zosia chwyta je czemprędzej

I otwiera wnet ciekawie

„Są zapałki! To rozumiem!

Teraz ślicznie się zabawię!”

Trzask! Zapala jednę, drugą,