Sierotka

Matusia leży w grobie,

A ja wędruję sobie,

Do każdej chaty pukam

I dobrych ludzi szukam.

Na świecie sroga zima,

A tu kożuszka niema,

Nic prócz chusty, koszulki,

Oj, biada bez matulki.

Nieraz głód mnie przyciśnie,