W szopce, we żłobku, na miękkiem sianie

Leży Jezusek, świata kochanie;

On, co ma zbawić narody ziemi,

Leży, spowity szaty biednemi;

Nie ma sukienki, kolebki nie ma,

Lecz wesołemi patrzy oczyma,

Bo się raduje Święte biedactwo,

Że się do Niego zbiegło prostactwo.

Możni królowie składają dary:

Mirrę, kadzidło, złota bez miary;