Na kurzej nodze;

Kto do puszczy trafi mojej,

Połknę go srodze.

Gdy miesiąca światło blade

Świeci ponure,

Na ożogu pędem jadę

Na Łysą górę.

Tam co piątek się zbierają

Złe jędze-baby,

Piją smołę, zajadają