Nieraz chłód mnie przejmuje,

Że rąk i nóg nie czuję.

Ogień płonie po chatkach,

Dzieci siedzą przy matkach,

A ja patrzę przez okno

I w łzach oczy mi mokną.

Uczyćbym się tak chciała!

Cały dzieńbym czytała!

Ale śliczne książeczki

Nie dla biednej dzieweczki!