Dziad was w torbę nie zabierze,

Bo on woli wziąć bez krzyku

Od każdego po grosiku.

Zwiedziłem już kawał świata,

Bo przeżyłem długie lata.

Raz też kiedyś, w chmurny dzionek,

Wszedłem sobie do ochronek.

Co tam dziatwy, miły Boże!

Któż je wszystkie zliczyć może?

I chłopczyki, i dziewczynki;