— Ach, wiemy: Madej odpokutował!

— To o Kopciuszku w zgrzebnej odzieży?

— Na pamięć umiem, niech dziadziuś wierzy!

— No, to już nie wiem, co rzec w tej sprawie!

— Powiedz nam, dziadziu, o... o Warszawie!

Pochylił dziaduś głowę zmęczoną,

Ale mu w oczach iskry zapłoną,

Strudzone serce mocniej kołata.

Bo swej młodości przypomniał lata:

Jak to w ulicach starej Warszawy