MĄŻ
Tutaj... nigdy... żaden kelner... nie wejdzie...
Słodka dziewczyna opiera się z przymkniętymi oczyma o róg kanapy.
Mąż przechadza się po pokoju, zapaliwszy papierosa.
Dłuższe milczenie.
MĄŻ
wpatrując się długo w dziewczynę, do siebie
Kto wie, co to za jedna — do licha... tak prędko... Nie bardzo to ostrożnie z mej strony... Hm...