Hm... wolałbym, gdybyś miała pragnienie. Koniak mam w domu, ale po jedzenie musiałbym dopiero pójść.
SŁODKA DZIEWCZYNA
Nie mógłbyś posłać kogo?
POETA
To trudno, mojej posługaczki teraz już nie ma — poczekaj — sam pójdę... cóż byś zjadła?
SŁODKA DZIEWCZYNA
Ależ nie warto, muszę i tak do domu.
POETA
Moje dziecko, o tym nie ma mowy. Powiem ci jednak coś: gdy stąd wyjdziemy, pójdziemy gdzieś razem na kolację.