Pozwól, zapalę światło. Nie widziałem cię jeszcze, odkąd jesteś moją kochanką — Aniołku!
Zapala świecę.
SŁODKA DZIEWCZYNA
Co robisz, przecież się wstydzę. Podaj mi przynajmniej kołdrę.
POETA
Później!
Zbliża się do niej ze światłem i patrzy na nią długo.
SŁODKA DZIEWCZYNA
zakrywa twarz rękoma
Odejdź, Robercie!