Tak jest. Widzi pani, to tak trudno z teatrem. Przyzwyczaiłem się jadać późno obiad... jeżeli się potem przychodzi, to zwykle najładniejsze minęło. Czyż nie tak?
AKTORKA
Odtąd będziesz pan musiał wcześniej jadać obiad.
HRABIA
A tak, myślałem już o tym. Albo i wcale nie. To doprawdy żadna przyjemność, te obiady.
AKTORKA
W czymże pan właściwie znajdujesz jeszcze przyjemność, młody starcze?
HRABIA
Sam siebie nieraz się pytam! Ale starcem nie jestem. Musi w tym być coś innego.