Gdybym nie wiedział, czym ona jest!
Przypatruje się jej długo.
Dużo takich znałem, które nawet we śnie cnotliwie nie wyglądały. Słowo daję... Lulu znów by powiedział, że filozofuję, ale to prawda, że sen wyrównuje wszystko, jak jego brat, niby śmierć... Hm, chciałem tylko wiedzieć, czy... Nie, musiałbym sobie to przypomnieć... Nie, nie, zaraz upadłem na kanapę... i nic się nie stało... To nie do uwierzenia, jakie te wszystkie kobiety nieraz do siebie podobne... No chodźmy.
Chce odejść.
Tak, prawda.
Bierze portfel i chce wyjąć banknot.
DZIEWKA
budzi się
Któż tam tak zaraz rano?
poznaje go