Ależ to okropne życie.
DZIEWKA
Pewnie. Gospodyni dość się też o to gniewa. Ja jestem już o dwunastej w południe na ulicy.
HRABIA
Cóż ty robisz o dwunastej na ulicy?
DZIEWKA
Cóż mam robić? Spaceruję.
HRABIA
Ach tak... naturalnie...
Wstaje, wyjmuje portfel, kładzie banknot na stoliku.