Kładzie się i wyciąga znowu
Która to godzina?
POKOJÓWKA
Piąta, proszę panicza.
PANICZ
Piąta — dobrze.
Pokojówka odchodzi, u drzwi ogląda się; spostrzega wzrok panicza na sobie i uśmiecha się.
Panicz leży chwilę, potem wstaje nagle, idzie ku drzwiom, potem na powrót kładzie się na kanapę. Usiłuje znów czytać. Po kilku minutach znowu dzwoni.
Pokojówka z uśmiechem, którego nie stara się ukryć