PANICZ
Ze mną — tutaj — Emmo! — To nieładnie, że pani o czymś podobnem myśleć może.
MŁODA MĘŻATKA
Więc pan... jakże mam... Nie, wolę nie pytać. Lepiej będzie, gdy nie zapytam. Sama jestem temu winna. Wszystko się mści.
PANICZ
Cóż pani jest? Co takiego? Co się mści?
MŁODA MĘŻATKA
Nie, nie, nie wolno mi oprzytomnieć... Inaczej musiałabym się w ziemię zapaść ze wstydu.
PANICZ
z karafką wody w ręku, potrząsa smutnie głową