Wszak pracy misternej to dzieło.

A jednak owym tam błaznom

Dank172 przysądzono przede mną:

Jam był niegodzien! Że na to

Wyście zwolili, o znawcy!

Wprost wam przyganiam do oczu

Ja, co me trudy wam niosę!

Mimo to nigdy, z mej woli,

Nie rzucę was, sędzie wytworni!

Od chwili bowiem, gdy ludzie,