RZECZNIK NIEPRAWY

Przodem puszczę go z dworności.

A potem zerżnę mu jego orędzie,

Nowokute wyrazy i ostre dogryzki

Puszczając, jako strzały, prosto w jegomości:

W końcu, jeżeli piśnie, to mu oba pyski

I ślepie tak pokłuję umem, jak szerszenie,

Że zdechnie — biedne stworzenie!

AGON (TURNIEJ)

(949–1104)214