nas, boginie, zelżyć chciał,

Niech pomyśli, ile od nas

w darze złego będzie miał,

Gdy nie zwiezie wina, zboża,

nic, nic wcale, ze swych grzęd;

Bo gdy zaczną winogrady

i oliwy puszczać pęd,

Wyrypiemy wszystko gradem!

będziem prały, jako z proc!

Gdy dachówki będzie suszył,