Taki mi synek roście szczerozłoty

W domu tych krętów!

Dwusiecznym ozorem łyskający w skos,

Rycerz na kresach242, gazdostwa zbawca, na wrogi knut243,

W gorzkich opałach ojcu słodki miód!

Dalejże raźno do mnie go pozywaj!

„Dzieciątko moje, synu, przybywaj244,

Słysz ojca głos!”

SCENA XXV

Ci sami i Odrzykoń.