Nie myślę słuchać! Nie śmiałbym rycerstwu
Spojrzeć do oczu z cerą tych wymoczków.
WYKRĘTOWIC
wybucha gniewem
Już, na Demetrę92, ni ty, ni dyszlowy,
Ni ten twój bachmat, u mnie żreć nie będą:
Precz żenę wszytkich — precz, na cztery wiatry!
ODRZYKOŃ
z emfazą
Wujcio Megakles nie zgodzi się nigdy,