I zaraz mi tu pokaż Sokratesa!
Chce mi się na gwałt, chce, chce... uczyć: puszczaj!
Uczeń otwiera drzwi ostrożnie, lecz w tej chwili wysypuje się cała gromada młodzików obszarpanych, bladych, chudych i brudnych. W głębi dużej sali widać innych uczniów w rozmaitych pozach; tuż obok stoją różne przyrządy naukowe, jak cyrkle, gnomony105, tablice geograficzne z metalu, oraz astronomiczne rysunki gwiazd i nieba. Wykrętowic, zobaczywszy tylu obdartusów, woła zdumiony
WYKRĘTOWIC
O Heraklesie, a to co za stwory?
UCZEŃ
Co się tak gapisz, do kogo ich równasz?
WYKRĘTOWIC
Do jeńców z Pylos, głodomorów Sparty106.
Przecz patrzą na dół, w ziemię ślepia wbiwszy?