Żur mizerny, nikiej156 grzmoty;

Zrazu cicho: purli, purli,

Potem głośniej: purpur, purpur:

A gdy kucnę na usiadkę,

Grzmi jak piorun: pappaks, pappaks!

SOKRATES

Patrz! Z tyciusiej, ot, brzuszyny

Co za hejnał wypierdziałeś!

A dech wiatrów, niezmierzony,

Ten by nie miał czynić grzmotów?