Zapalając się sam z siebie,

Pośród tarcia, pośród zgrzytu.

WYKRĘTOWIC

Doświadczyłem, przebóg, tego

Sam na sobie, tak przypadkiem:

Dla krewniaków w świątko Zeusa

Kiszkę smażąc, zapomniałem

Naciąć szelmy. Gdy się wzdęła,

Rozpuczyło ją i nagle

W same ślepia mi siurnęła,