SCENA ÓSMA
Ciż sami i Gromiwoja z orszakiem.
GROMIWOJA
Nie trzeba wyważać:
Same wychodzim! Po cóż wyważanie?
Nie drąg tu płuży131, lecz rozum, mój panie!
SENATOR
Tuś prawdę rzekła, szelmo! A gdzie łucznik?!
Bierz ją, wykręcaj ręce w tył i w pęta!
Ciż sami i Gromiwoja z orszakiem.
Nie trzeba wyważać:
Same wychodzim! Po cóż wyważanie?
Nie drąg tu płuży131, lecz rozum, mój panie!
Tuś prawdę rzekła, szelmo! A gdzie łucznik?!
Bierz ją, wykręcaj ręce w tył i w pęta!