SENATOR

rozgląda się za łucznikami

A, do pioruna! To już po łucznikach?

Łucznicy wyłażą spoza kulis i stają przy Senatorze

Ależ przenigdy nie damy się babom!

ustawia Scytów do boju dwójkami

Dalej, w ordynku, jak do boju, w szykach

Na owe baby!

Scytowie, popychani przez Senatora, posuwają się ku kobietom, z oszczepami w ręku.

GROMIWOJA