Przenigdy ja w tańcu znużenia nie czuję,

Mych kolan nie zegnie omdlenie:

Z druhnami iść na bój śmiertelny ślubuję,

Bo ducha mężnego w nich cenię!

Na czole im świeci męstwo, wdzięk, ochota,

I miłość ojczyzny i mędrców promienie

I młodość, uroda i cnota!

STRATYLLIDA

do Gromiwoi

Opiekunko nasza mężna,