GROMIWOJA
przerywając ten wybuch tężyzny
Stój, staruszku, na co czekasz, czemu nie umierasz?
Czas już na cię kupić trumnę,
A ja ci placuszek z miodem sama przygotuję.159
Ten zaś wian pogrzebny daję na twe czoło160 dumne!
Rzuca nań kosmykami wełny i daje mu „placek”, klapsa dłonią.
STRATYLLIDA
czyniąc tak samo
Ty tu takich placków dużo i wieńców nazbierasz!