A za nic na świecie

Do ślubu iść nie chciał: więc uciekł na puszcze szumiące

I zaszył się w bór:

I mieszkał wśród gór,

I splatał tam siecie,

I łowił zające.

I tylko miał wyżła wiernego u nogi,

A nigdy nie wracał w rodzicieli progi:

Tak sobie obrzydził kobiety,

Mędrzec Melanio!