Żył raz jeden odludek,

Tymonem203 go zwano.

Ciernistą on ścianą

Dokoła się zamknął i cały kolcami najeżył:

Eryni204 to siew.

Prawdziwa jej krew!

Nie ufał, nie wierzył

Wśród mężczyzn nikomu!

Przed waszym łotrostwem uciekł w puszczę z domu,

Klął i bił was, draby, i zadawał klęski,