MYRRINE
Erosie!
Luboś214 ty hultaj, nie chcę... tak... na rosie!
wybiega
KINESJAS
zacierając ręce, biega żywo — podryga
Strasznie mnie, widać, kocha moja żonka!
MYRRINE
wbiega ze składanym leżakiem, rozkładają go oboje
No kładź się, nim się rozbiorę z chitonka,