Myrrine robi przesadny — szyderski dyg i ucieka w Przedsienie.
SCENA DWUDZIESTA PIERWSZA
Kinesjas, Chór Starców.
KINESJAS
gapi się przez chwilę — osłupiały
Zabiła mnie na śmierć żona,
Na proch i na sieczkę starła,
Żywcem odarła
I poszła sobie na Zamek!
Och, kogóż teraz obłapię w ramiona,