Z wściekłych warg na gołą pierś!

A było tam ludu perskiego nie mniej,

Jak na brzegu piaskowych jest ziarn!

Dzikich pól Pani, Łowczyni sarn,

O Artemido,

Przyjdź, boska dziewko,

Przymierza broń!

Byśmy długo w nim żyli, by z wieku na wiek

Przyjaźni niezłomnej mir chronił i strzegł!

A fałsz i lisie podrywy