płaczliwie

Szósty już miesiąc... mój... przy... Eukratesie

W Tracji waruje... gdzieś na słocie, mrozie!

GROMIWOJA

chlipając łzy

Mój siedm krągłych... miesięcy... na Pylos!

LAMPITO

gniewnie

Mój chłop się ledwie wydarł spod chorągwie,

Już tarcz na ramię i fyrgnął, jak ptaszek!