MYRRINE
Choćby nam łamano kości!
GROMIWOJA
Więc... trzeba będzie... wyrzec się... miłości!
wszystkie odskakują zawiedzione: gesty niechęci i odrazy
Już uciekacie? Dokądże iść chcecie?
Cóż to za dąsy, miny, mruki, fochy?
Liczka pobladły, w oczach łzy, jak grochy!
Więc chcecie słuchać, czy nie? Cóż powiecie?