By Kalinka nie zgorzała

I Krytylla w ognia łunie!

O, bo zakon109 jest surowy,

O, bo mściwe starców głowy!

Więc się lękam, czy odsiecz nie spóźni się moja?

Wody ja świtem, w mroku,

Zaczerpłam u zdroja,

Wśród ciżby i natłoku.

Brzęku konwi, krużów110,

Popychana przez gawiedź niewolnic i stróżów