Przy podwojach, do których tak wytrwalem dążył.
Ksantias schodzi z osła, którego potem odprowadza niewolnik Heraklesa. Dionizos bije w drzwi kołatką bardzo gwałtownie.
Hej chłopie, słyszysz, puszczaj!
Wychodzi Herakles, sługa Heraklesa zabiera po chwili osła.
SCENA II
Ciż sami, Herakles.
HERAKLES
ostro
Kto tam we drzwi tak wali, co za hajdamaka40?
zobaczywszy i poznawszy Dionizosa, nieco się cofa i ze zdumieniem patrzy na niezwykły strój jego