Tak być powinno, ty — wiercipięta!

Mnie Muz lirniczek broni moc święta

I Pan90 nasz, kozłonóżka, dujący w piszczałki.

Lutnista Apoll rado91 nas chroni;

My jemu trzcinę w podwodnej toni

Pod lutnię hodujemy na gędziebne92 wałki!

Brékeke kēks, koāks, koāks!

DIONIZOS

Ja bąble mam na obu rękach,

Pośladek już się poci w mękach,