Bóg zwołał wtedy sędziów i tak do nich powiedział:
— Rozsądźcie spór między Mną a Uzą! W dawnych czasach panował w Egipcie głód. Przybył wtedy do kraju Józef331 i uratował mieszkańców od śmierci. Józef został wyniesiony do najwyższych godności. I wszyscy Egipcjanie służyli mu. Kiedy jednak Moje dzieci przybyły do tego kraju, Egipcjanie szybko zapomnieli o dobrodziejstwach uczynionych przez Józefa i zniewolili jego braci. Tak długo ich zamęczali, aż doszedł do Mnie ich krzyk rozpaczy. Posłałem im wtedy na pomoc Mojżesza i Aarona332. Ci wybrali się do faraona333 i w Moim imieniu zażądali od niego, aby wypuścił na wolność dzieci Izraela. Faraon nie chciał o tym słyszeć, więc zesłałem na niego plagi. Jeszcze bardziej ciężkim uczynił jarzmo niewoli dla Moich dzieci. Teraz zaś ściga je na morzu. Chce je złapać i zniszczyć.
Aniołowie-sędziowie, usłyszawszy te słowa, tak orzekli:
— Słuszne są Twoje słowa i sprawiedliwe Twoje drogi.
Uza przedstawił swoje racje.
— To prawda, że moje dzieci czyniły zło i zgrzeszyły przeciwko Tobie, ale Ty przecież jesteś dobry i wspaniałomyślny. Okaż litość moim dzieciom i zbaw je od śmierci.
W tej chwili anioł Michał poleciał do Egiptu. Wstąpił do jednej z budowli wzniesionych przez Żydów, wyjął cegłę, kawał gliny oraz dziecko żydowskie, które było tam wmurowane. Stanął przed Bogiem i powiedział:
— Boże, czy i teraz okażesz łaskę tym, którzy zamordowali niewinne dziecko żydowskie?
Uza usłyszawszy to, zamilkł. Wtedy zjawił się Szaftiel i stanąwszy przed Bogiem, powiedział:
— Czy takim ludziom okażesz litość i nie zetrzesz Egipcjan z powierzchni ziemi?