Dziesiętnicy wysłuchawszy ich, odpowiedzieli:
— Sprawa jest poważna. Tu chodzi o ziemię, a my przecież nie jesteśmy kompetentni. Idźcie z tym wyżej.
Poszły więc do kierowników pięćdziesięcioosobowych grup i przedstawiły swoją sprawę.
Po wymianie zdań ci orzekli tak:
— To, że dziesiętnicy przekazali sprawę nam do rozstrzygnięcia, świadczy o tym, że darzą nas szacunkiem, ale my nie powinniśmy zapominać, że nad nami są ważniejsi. Idźcie lepiej do setników.
Jak orzekli, tak córki Celpechada uczyniły. Udały się do setników i opowiedziały im o dotychczasowym przebiegu sprawy.
— Teraz — powiedziały — na pewno zapadnie już decyzja.
Setnicy po naradzie doszli do wniosku:
— Skoro kierownicy niżsi rangą okazali nam szacunek, to my nie możemy być gorsi wobec naszych przełożonych i dlatego radzimy wam udać się do tysięczników.
Kiedy kobiety zreferowały sprawę tysięcznikom, usłyszały w odpowiedzi: