Kiedy Żydzi zobaczyli, że Aaron kroczy pośrodku, tak zaczęli komentować:
— Duch Święty odebrany został Mojżeszowi i przekazany Aaronowi.
Żydzi kochali bardziej Aarona aniżeli Mojżesza. Ten był bowiem surowy i ściśle trzymał się litery prawa. Prawo znaczyło u niego więcej niż wszystko inne na świecie. Aaron zaś łagodził spory i jednał skłóconych. Likwidował konflikty małżeńskie. Kiedy dochodziły go wieści, iż pod osłoną nocy ktoś wyruszył na drogę, aby popełnić przestępstwo, wychodził mu na spotkanie i tak do niego przemawiał: „Po coż wyszedłeś na drogę, kiedy noc dookoła panuje? Ludzie gotowi podejrzewać, że knujesz coś niedobrego. Wiem przecież, że pochodzisz z porządnej rodziny i sam również jesteś uczciwym człowiekiem”.
W taki oto sposób Aaron chronił człowieka przed grzechem. Nic przeto dziwnego, że wszyscy ludzie bardzo go kochali. Tego dnia, gdy Mojżesz przyszedł do niego i wraz z Eleazarem i naczelnikami towarzyszył mu w drodze, Aaron zapytał:
— Mojżeszu, bracie mój! Powiedz mi, o co właściwie chodzi?
— Zaczekaj, powiem ci, ale dopiero wtedy, gdy wejdziemy na górę.
Kiedy wstąpili na górę, Mojżesz rzekł:
— Bracie mój! Powiedz mi, może Wszechmogący powierzył ci jakiś fant do przechowania, a teraz chce go odebrać?
Aaron na to odpowiedział:
— Ohel Moed371 (Namiot świątynny), w którym była przechowywana szafa z tablicami Przymierza372 ze wszystkimi naczyniami, został mi powierzony przez Boga. Może niewłaściwie opiekowałem się nim?