Wtedy Sara tak powiedziała:
— Za chwilę jego głowa zostanie przerzucona przez mur.
To rzekłszy, Sara zwróciła się do ludu w mieście:
— Za murami miasta stoją wojska Joaba gotowe wszystkich nas zabić. Nas i naszych synów i córki.
Strach padł na ludzi. Rozległy się okrzyki:
— Zapytaj go, czego chce od nas, abyśmy zostali przy życiu. Co chce od nas otrzymać za to, że odstąpi od miasta?
Sara wytłumaczyła im:
— Zapytałam go o to i on mi odpowiedział, że chce, abyśmy mu wydali tysiąc mężów.
Mieszkańcy miasta powiedzieli wtedy, że gotowi są oddać wszystko, co jest w ich posiadaniu, aby tylko uratować życie. Niech zaproponuje Joabowi ich mienie.
— Dobrze — powiedziała Sara — pójdę jeszcze raz do Joaba i powiem, że wydamy mu pięciuset mężów w zamian za odstąpienie od miasta.