Wszedłszy na szczyt Góry Oliwnej488, Dawid wydał swoim dworzanom polecenie tej treści:
— Znajdźcie jakiegoś bożka i czym prędzej przynieście mi go.
Dworzanie wyruszyli w drogę na poszukiwanie bożka. Po drodze spotkali przyjaciela Dawida, który nazywał się Chuszi Harachi489. Na jego pytanie, dokąd spieszą, dworzanie odpowiedzieli:
— Nasz król polecił nam dostarczyć mu bożka.
Usłyszawszy tę odpowiedź, Chuszi udał się w te pędy do Dawida.
— Powiedz mi — powiedział Chuszi do króla — po co ci potrzebny bożek?
— Po to, aby mu się pokłonić.
Chuszi wpadł w rozpacz. Podarł na sobie szaty, posypał głowę popiołem i zawołał:
— Czy taki człowiek jak ty może się kłaniać bożkowi stworzonemu ludzką ręką?
A król na to odparł: