Głodne dzieci wyciągnęły rączki do swoich matek. Płakały i prosiły o jedzenie. Cielęta meczały i tęsknymi oczami patrzyły na krowy w oczekiwaniu na paszę. Plac, na którym ustawiły się wszystkie szeregi, zmienił się w jedną „dolinę płaczu”.

Król Niniwy podszedł do dzieci proszących o kawałek chleba, podniósł niektóre na ręce i zawołał do Boga w niebie:

— Przebacz nam przez wzgląd na te dzieci, które w niczym nie zawiniły.

Na ten widok zgromadzeni mieszkańcy miasta podeszli do głodnych krów i podniósłszy oczy ku niebu, zawołali:

— Zlituj się nad nami, Panie Świata, i nie zabijaj nas choćby przez wzgląd na te zwierzęta, które bez nas zginą z głodu i pragnienia!

A kiedy król zobaczył, jak ludzie przejęli się troską i obawą o los swoich dzieci, bydła i owiec, zawołał:

— Niech każdy wyrazi skruchę i odbywa pokutę. Niech każdy zwróci poszkodowanym zrabowane mienie.

Wtedy z tłumu rozległ się głos:

— Niech król rozwali swój pałac, który zbudowany został ze zrabowanych cegieł, i niech te cegły zwróci prawowitym właścicielom.

I król polecił rozebrać swój piękny pałac. I kiedy to się stało, zwrócono właścicielom zrabowane cegły.