I oto przyszedł dzień, kiedy Szalom pożegnał się z życiem. W jego pogrzebie brali udział wszyscy mieszkańcy miasta. W chwili kopania grobu nagle wtargnęły do miasta wojska Moabu596. Znienacka napadły na Żydów zgromadzonych na cmentarzu. Ogarnięci przerażeniem grabarze wrzucili ciało Szaloma do starego otwartego grobu Eliasza597. I nagle wydarzył się cud. W chwili, kiedy jego ciało zetknęło się z kośćmi Eliasza, Szalom zmartwychwstał. Podniósł się, wylazł z grobu i poszedł do domu.
Ludzie w mieście nie przestawali mówić o tym niezwykłym cudzie. Tłumaczyli to w ten sposób:
— Nic innego, tylko Bóg mu się odpłacił. Za to, że utrzymywał biedaków przy życiu, Bóg zwrócił mu życie.
I wkrótce urodził się Szalomowi syn. Z tej okazji Szalom wyprawił wspaniałą ucztę, na którą zaprosił wszystkich mieszkańców miasta. W jej trakcie wzniósł toast.
— Słyszałem, jak opowiadaliście, że Bóg mi się odpłacił. Wszyscy wiemy, że wszystko od Boga pochodzi. To, co my dajemy bliźnim, to tylko część tego, co otrzymujemy z ręki Boga. Dlatego też mój nowo narodzony syn będzie się nazywał Chinam-El. Chinam — znaczy „za darmo”, El — „Bóg”, czyli Bóg obdziela ludzi swymi łaskami za darmo.
Daniel598 i fałszywi kapłani
Babilończycy czcili Baala599. Codziennie składali mu w ofierze jednego wołu, dziesięć baranów, sto młodych gołębi, siedemdziesiąt owiec, siedemdziesiąt różnych ciast z najlepszej mąki oraz dziesięć dzbanów wina. Król Babilonii600 codziennie podchodził do posągu bożka i bił mu pokłony.
Pewnego dnia król zapytał Daniela, dlaczego nie oddaje czci Baalowi.
— Nigdy nie będę służył bożkom będącym tworem rąk ludzkich — odpowiedział Daniel. — Ja służę żywemu Bogu, który stworzył niebo i ziemię. Bogu, który niepodzielnie panuje nad wszystkimi stworzeniami.
— Śmiesz więc twierdzić, że mój bóg Baal to martwy twór? Wszyscy wiedzą, że jest żywy, bo codziennie je i pije.